Z najnowszego badania opinii SW Research przeprowadzonego na zlecenie agencji rekrutacyjnej Devire wynika, że tylko 14,5% pracowników ocenia zastępstwa w swoich firmach jako formalnie zaplanowane i dobrze zorganizowane. Niemal co piąty (19,8%) przyznaje, że gdy ktoś bierze urlop, jedna osoba przejmuje wszystko i jest mocno przeciążona. A 16,9% mówi wprost: zastępstwa są chaotyczne i ustalane na bieżąco.[1]
Warszawa, (7 lipca 2026)
Sezon urlopowy trwa od maja do sierpnia. To cztery miesiące, w których organizacje funkcjonują w okrojonym składzie, a procesy są wystawione na próbę. Z badania Devire wynika, że w niemal co trzeciej firmie (28,5%) część zadań po prostu „czeka” na powrót pracownika: nikt ich nie realizuje. Tylko 13,4% respondentów wskazuje, że ich pracodawca sięga w takich sytuacjach po dodatkowe wsparcie zewnętrzne np. pracowników tymczasowych. Co ciekawe, jeden na dziesięciu badanych (11%) przyznaje, że w ogóle nie wie, jak wyglądają zastępstwa w jego firmie.
Sezon urlopowy bywa problematyczny dla osób, które w pracy zostają. Aż 22,1% pracowników biorących udział w badaniu Devire przyznaje, że w sezonie urlopowym ma dużo więcej obowiązków niż zwykle, a 17,4% musi przejmować zadania innych, co bezpośrednio zwiększa stres. Kolejne 14,5% pracuje szybciej i pod większą presją czasu, a 13,9% wskazuje, że wydłuża się czas realizacji zleceń i projektów. Co dziesiąty (11,6%) twierdzi, że przez spiętrzenie zadań cierpi jakość jego pracy. Łącznie ok. 65% pracowników doświadcza w tym czasie jakiejś formy przeciążenia lub dezorganizacji.
Kwoty w kontraktach B2B są równie imponujące. Senior LLM Engineer rozliczany godzinowo zarabia 180–250 PLN netto za godzinę. Najwyżej wycenianym obszarem w całym spektrum AI pozostaje jednak AI Solutions Architect: stawki B2B sięgają tu 300 PLN netto za godzinę, a wynagrodzenie na etacie nawet 50 000 zł brutto miesięcznie.
W wielu firmach plan zastępstw istnieje, ale tylko formalnie. W praktyce często oznacza to, że osoba zastępująca dostaje listę zadań i życzenia powodzenia. Bez przekazania kontekstu i przygotowania, czasem również bez dostępu do konkretnej wiedzy lub dokumentów.
– Sezon urlopowy diagnozuje boleśnie czy procesy w firmie naprawdę istnieją. Jest duża różnica pomiędzy firmą, w której „Marek wie jak to zrobić”, a firmą, w której procesy są dokładnie opisane, a przez to możliwe do przekazania i przejęcia. Po drugie trzeba się zastanowić, czy zastępowalność jest realna, czy tylko zadeklarowana. Prawdziwa zastępowalność to taka, którą można uruchomić bez bólu, czyli gdy osoba wchodząca w rolę wie co ma robić i nie musi pisać SMS-ów z pytaniami do urlopującego kolegi. Podsumowując: sezon urlopowy to pewnego rodzaju audyt kultury organizacyjnej. Gdy połowa zespołu znika, wychodzi to, co naprawdę działa… i co nie działa.
– mówi Adrian Siwak, Head of Business Services Outsourcing.
Dla firm, które nie dysponują odpowiednimi zasobami wewnętrznymi na pokrycie wakacyjnych niedoborów kadrowych, rozwiązaniem może być też sięgnięcie po zewnętrzne wsparcie czy to w postaci pracowników tymczasowych, czy specjalistów kontraktowych z obszaru white-collar. Na rynku funkcjonuje m.in. body leasing i outsourcing, które odpowiadają na różne potrzeby biznesowe. Body leasing polega na pozyskaniu specjalistów, którzy dołączają do zespołu klienta i pracują pod jego bezpośrednim kierownictwem: to firma planuje ich zadania, ustala priorytety i nadzoruje realizację. Model ten sprawdza się szczególnie przy czasowym zapotrzebowaniu na konkretne kompetencje, np. w obszarach IT czy inżynierii. Rozliczenie odbywa się zazwyczaj w modelu Time & Material, czyli za faktycznie przepracowany czas.
Outsourcing to z kolei przekazanie całego procesu lub projektu zewnętrznemu dostawcy, który przejmuje odpowiedzialność za organizację pracy i końcowy efekt. Klient nie zarządza tu specjalistami bezpośrednio: robi to partner zewnętrzny, rozliczany najczęściej na zasadzie Fixed Price, abonamentu lub wskaźników SLA.
– Kluczowa różnica sprowadza się więc do tego, kto ponosi odpowiedzialność za wynik: w body leasingu pozostaje ona po stronie klienta, w outsourcingu przechodzi na dostawcę. Wybór modelu powinien wynikać z tego, czy organizacji zależy na zachowaniu kontroli nad zespołem, czy na zdjęciu z siebie ciężaru zarządzania danym procesem.
– mówi Adrian Siwak, Head of Business Services Outsourcing.
Źródła:
[1] Badanie opinii SW Research przeprowadzone na zlecenie Devire na reprezentatywnej grupie Polaków (18-65) w maju 2026. N=200. Metodologia: CAWI

+48 532 349 655

+48 695 431 706









